Rankingi prawników lub kancelarii prawniczych mogą być łatwo dostępnym źródłem informacji o usługach prawnych. Coraz częściej pojawiają się one również w Polsce. Rzadko są to listy rankingowe poszczególnych prawników, znacznie częściej - firm prawniczych i to przeważnie tych największych.
O pozycji kancelarii w klasyfikacji decydują najczęściej: liczba pracowników lub prawników z pełnymi uprawnieniami zawodowymi, ilość biur, wysokość osiąganego obrotu lub zysku. Czasami autorzy zestawień starają się nadać im charakter "przewodników" po rynku usług prawnych, wskazując, ich zdaniem, najlepsze kancelarie w wybranej dziedzinie. O przydatności rankingu decyduje sposób jego przygotowania, jawność i czytelność zastosowanych kryteriów. Znaczenia tego rodzaju zestawień nie należy oczywiście przeceniać. Ich popularność, jak wskazuje doświadczenie naszych zachodnich sąsiadów, będzie jednak rosła, a wraz z nią kontrowersje wokół nich. Wywoływać je będą choćby osoby w rankingu nieumieszczone lub sklasyfikowane odmiennie od własnych oczekiwań, lub też klienci, którzy podjęli decyzję o współpracy z kancelarią prawniczą pod wpływem lektury rankingu. Zastanawiając się, czy publikowanie klasyfikacji prawników jest celowe, dopuszczalne, czy zasługuje na akceptację, i ewentualnie jakie warunki powinny zostać zachowane przy ich tworzeniu, warto sięgnąć do doświadczeń tych krajów, w których są one już trwałym elementem rynku, tym bardziej że zagadnienia te dotąd w niewielkim stopniu interesowały rodzimych komentatorów oraz nie były u nas przedmiotem sądowych rozstrzygnięć.
Rankingi zgodne z konstytucją Na temat rankingów wypowiadały się najwyższe instancje niemieckiego wymiaru sprawiedliwości. Na szczególną uwagę zasługuje precedensowe rozstrzygnięcie niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z listopada ubiegłego roku. Sędziowie Sądu Konstytucyjnego z Karlsruhe potwierdzili dopuszczalność publikowania list rankingowych kancelarii prawniczych, uznając, że wcześniejsze wyroki Wyższego Sądu Krajowego w Monachium oraz postanowienie niemieckiego Federalnego Sądu Najwyższego, za pomocą których zakazano publikowania rankingu jednemu z wydawnictw, naruszają prawa do chronionej konstytucją wolności wyrażania poglądów. Na podstawie informacji udzielanych dziennikarzom przez kancelarie, klientów i przedstawicieli nauki prawa, jedno z niemieckich wydawnictw prawniczych corocznie opisuje kilkaset największych, działających w Niemczech kancelarii prawa gospodarczego, przypisując każdej z nich miejsce na liście. Praktykę tę zakwestionowało dwóch adwokatów z Monachium. Twierdząc, że ranking stanowi formę ukrytej reklamy, złożyli oni pozew przeciwko jego autorom, zarzucając im naruszenie niemieckiej ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Uzyskali korzystne rozstrzygnięcie - wydawnictwu zakazano publikowania spornego zestawienia.
Ocena, a nie informacja Wydawnictwo, któremu sąd odmówił przyjęcia rewizji od niekorzystnego wyroku, złożyło skargę konstytucyjną zarzucając zakazowi publikacji sprzeczność z konstytucyjną wolnością wyrażania poglądów. Jako że zakaz publikacji zastał wydawnictwo w trakcie przygotowywania kolejnego wydania rankingu, Trybunał, na wniosek wydawnictwa, tymczasowo zezwolił na publikację klasyfikacji w najbliższym wydaniu almanachu kancelarii, pod warunkiem, że będzie ona opatrzona czytelną wskazówką, że ma subiektywny charakter i bazuje wyłącznie na informacjach uzyskanych od osób trzecich. W ostatecznym rozstrzygnięciu Trybunał wypowiedział się przeciw zakazowi publikacji rankingu kancelarii, uznając go za sprzeczny z prawem do swobodnego wyrażania poglądów. W uzasadnieniu wskazał, że sądy nietrafnie uznały, iż zestawienie zawiera informacje o faktach, podczas gdy w rzeczywistości stanowi ono zbiór ocen jakości usług świadczonych przez umieszczone na liście kancelarie. Przyporządkowanie określonej wypowiedzi albo do sfery informacji o faktach, albo do ocen (sądów wartościujących) ma istotne znaczenie dla dalszej kwalifikacji prawnej. Oceny można formułować zasadniczo swobodnie i odstępstwo od tej reguły dopuszczalne jest tylko w wyjątkowych okolicznościach. TK uznał, że ustalenia sądów nie wystarczyły, aby stwierdzić, iż lista rankingowa zagraża dobru chronionemu prawem - jakim jest konkurencja wykonywania usług, w tym wypadku przez prawników. Ochrona ta ma pierwszeństwo przed wolnością wyrażania poglądów. Trybunał stwierdził, że ranking ma znaczenie dla otwartości i przejrzystości rynku prawniczego. Przyznał równocześnie, że ograniczenie klasyfikacji do wybranych dużych kancelarii daje im przewagę na rynku nad nowymi kancelariami, które na listy rankingowe trafiają ze znacznym opóźnieniem. TK wskazał, że zakaz publikacji nie jest adekwatnym środkiem ochrony, nawet gdyby przyjąć, że ranking kancelarii zagraża konkurencji świadczenia usług. W celu uniknięcia zagrożenia wystarczy, zdaniem sędziów, opatrzenie zestawienia jednoznacznymi wskazaniami na temat źródeł informacji, na podstawie których je sporządzono.
Paweł Pucher
powrót
|